BIP

Krwiopijcy ;-)

2005-01-12
Wywiad z Panią profesor Elżbietą Molendą – opiekunką PCK oraz organizatorką akcji honorowego krwiodawstwa w ZSTI

Niko&Krzychu: Od ilu lat w naszej szkole jest prowadzona akcja honorowego krwiodawstwa?
Elżbieta Molenda: Akcja ta prowadzona jest już od 35 lat.

N&K To Pani była inicjatorką tej akcji w naszej szkole?
E.M.: Nie, pomysłodawcą i człowiekiem, który wszystko zapoczątkował, był profesor Andrzej Dudek, emerytowany nauczyciel przysposobienia obronnego w naszej szkole. Było to kilkadziesiąt lat temu.

N&k: A jak to wyglądało później?
E.M.: Akcja ta wzbudziła wśród uczniów ówczesnej kolejówki wielkie zainteresowanie i jest kontynuowana z powodzeniem także w Zespole Szkół Techniczno-Informatycznych.

N&k: Od kiedy Pani zajmuje się honorowym krwiodawstwem?
E.M.: Akcje krwiodawstwa organizuję od blisko piętnastu lat. Muszę przyznać, że z racji celu, jaki im przyświeca, odczuwam wielką satysfakcję.

N&K: Czy mogłaby nam Pani powiedzieć, jakie należy spełniać kryteria, aby móc oddać krew?
E.M.: Trzeba mieć 18 lat, wagę proporcjonalną do wzrostu i oczywiście dobre chęci pomocy innym.

N&K: Ilu uczniów oddaje jednorazowo krew?
E.M.: Średnia liczba dawców waha się od 60 do 80, ale zdarza się, że jest ich dużo więcej.

N&K: To naprawdę imponująca liczba. W jaki sposób osiąga Pani takie wyniki?
E.M.: Oczywiście, aby zachęcić uczniów, prowadzony jest szereg działań, które mają za zadanie pomóc jeszcze niezdecydowanym osobom podjąć decyzję o przystąpieniu do akcji.

N&K: Czy mogłaby Pani podać parę przykładów takich działań?
E.M.: Uczniowie są zwolnieni z lekcji w dniu akcji, mają możliwość wyboru jednego dnia wolnego, a bezpośrednio po oddaniu krwi otrzymują słodkości. Nie należy zapominać także o tym, że ochotnik może się dowiedzieć, czy z jego zdrowiem wszystko jest w porządku, ponieważ jego krew po oddaniu jest dokładnie badana i w razie jakichkolwiek nieprawidłowości uczeń niezwłocznie zostanie o tym poinformowany telefonicznie lub listownie.

N&K: Czy według Pani oddawanie krwi daje człowiekowi satysfakcję i świadomość niesienia pomocy drugiemu człowiekowi?
E.M.: Tak, ponieważ pozostaje po nas to, co daliśmy innym!

N&K: Czy są tacy, którzy przychodzą tylko po to, żeby mieć dzień wolny i drobny poczęstunek?
E.M.: Prawdę mówiąc, najważniejszy jest biorca krwi, który na pewno po otrzymaniu tej życiodajnej cieczy nie będzie pytać, co kierowało osobą, która uratowała mu życie.

N&K: A co może Pani powiedzieć o ostatniej akcji?
E.M.: Ostatni raz spotkaliśmy się w środę 8.12.2004 r. Bardzo się cieszę, że aż tylu uczniów zdecydowało się pomóc innym, oddając krew. Chciałabym im serdecznie podziękować i gorąco zachęcić do udziału w kolejnych akcjach.

N&K: Dziękujemy i życzymy dalszych sukcesów.
E.M.: Dziękuję.