"18 października 2011 spędziliśmy na wycieczce do Rudy Śląskiej pod czujną opieką p. B. Krogulec, p. D. Kuśki i p. R. Ciesielskiego. Naszą liczną grupę stanowili uczniowie klas 3B, 3I oraz 3LE, natomiast celem wyprawy stało się rudzkie Muzeum Miejskie im. Maksymiliana Chroboka. Głównym punktem naszej wyprawy miała być czasowa wystawa interaktywna pt. „Nauki dawne i niedawne”, jednak przy okazji mieliśmy też możliwość zwiedzenia stałej części muzeum. Przedstawiała ona historię i tradycję tej części śląska. Zobaczyliśmy salę przypominającą wnętrze kopalni oraz kuchnię i sypialnię stylizowaną na tradycyjne wnętrza familoka. Poznaliśmy również szczegóły plebiscytu z 1919 roku oraz starego planu miasta. Po tej niedługiej podróży w przeszłość, przeszliśmy do właściwego punktu wycieczki – wystawy fizycznej. Jej największą zaletą był fakt, że w przeciwieństwie do większości ekspozycji, tu mogliśmy wszystkiego dotknąć i sprawdzić, wykonując odpowiednie polecenia. Tematyka obejmowała łącznie cztery grupy zagadnień. Były to:
„W świecie fal”
„Między bitem i abakiem”
„Zmierzyć czas”
„Kąty na niebie i ziemi”
Pierwszą część stanowiło 20 modeli prezentujących ruch falowy. Największą frajdę sprawiła nam chyba długa sprężyna, za pomocą której nauczyliśmy się rozróżniać falę podłużną od poprzecznej, oraz popularna kula plazmowa reagująca na odgłos klaśnięcia w dłonie. Równie ciekawymi zjawiskami, jakie mogliśmy zaobserwować, były polaryzacja światła, drgania powierzchniowe oraz widmo światła.
„Między bitem i abakiem” to z kolei dział przedstawiający historię przyrządów służących do wykonywania obliczeń matematycznych. Prowadził nas od najstarszych, najprostszych liczydeł, aż po dzisiejsze komputery. Uwagę zwracał na siebie prosty przyrząd służący do konwersji liczby dziesiętnej na binarną (dwójkową), oraz Triumphator – model mechanicznego kalkulatora.
Kolejna grupa eksponatów tworzyła dział „Zmierzyć czas”. Prezentowały one, jak za pomocą najprostszych sposobów mierzono czas na przestrzeni wieków, zaczynając od wykorzystania piasku w klepsydrze. Okazało się, że najdokładniejszy dziś zegar spóźnia się zaledwie o jedną sekundę na 6 milionów lat!
Zwiedzanie zakończyliśmy na części „Kąty na niebie i ziemi”. Mieliśmy możliwość wypróbować na własnej skórze, jak to jest posługiwać się najstarszymi przyrządami do wyznaczania położenia geograficznego na Ziemi oraz pozycji ciał na niebie. Urządzenia takie jak kwadrant, sekstant czy teodolit, które do tej pory widywaliśmy tylko na ilustracjach w szkolnych podręcznikach, teraz umożliwiły nam upodobnienie się do największych astronomów w historii świata.
Wycieczka okazała się wspaniałą przygodą dla całej naszej grupy. Przekonaliśmy się, że fizyka, geografia, matematyka i astronomia to dziedziny, które, choć różne, przenikają się wzajemnie, tworząc nasz wspaniały świat. Do Gliwic wróciliśmy naprawdę zadowoleni."
Autor:
Julia Kozubek kl.3 LE







