25 września 2008 roku
Dzień rozpoczęliśmy śniadaniem o 8:30 w ośrodku „Goalfever”. Podczas posiłku otrzymaliśmy tak zwane „Lunchpakiety”, które zawierały to, co zwykle batonik ryżowo - otrębowy czasem z orzechami, a czasem z czekoladą, jogurt różnego smaku z plastikową łyżeczką poprawiającą spożycie, pół litra herbaty mrożonej tym razem cytrynowej, zwykle była brzoskwiniowa, oraz 2 bułeczek, które sami sobie przygotowaliśmy według uznania, co komu pasowało. Po śniadaniu rozeszliśmy się do pokoi, aby dokończyć pakowanie lub dopiero je zacząć, niestety dużo osób miało problemy ze zmieszczeniem wszystkich zgromadzonych rzeczy.

Jest ona w stanie pomieścić 6000 ludzi i jest drugą, co do wielkości budowlą sakralną w Zagłębiu Rury.Na 1 miejscu znajduje się katedra w Kolonii. Bazylika wzbudziła wiele kontrowersji i chcąc nie chcąc uczniom przypominała bunkier. Środek był przytłaczający, rozjaśniały go tylko witraże w oknach, które mimo swojej wielkości wpuszczały niewiele światła.

Bazylika ściąga wielu polskich pielgrzymów. Wielu z nich jest z Polski, o czym świadczy polska restauracja niedaleko kościoła. Obejrzeliśmy także Pałacyk, w którym niedawno wyremontowano dach.
Następnie udaliśmy się na obiad do chińskiej restauracji, przed jedzeniem padało pełno uwag na temat pochodzenia mięsa. Na początku podano ostrą zupę. Potem ryż oraz dania główne takie jak makaron z kurczakiem i kiełkami czy kaczka w panierce z kiełkami.

Po zjedzeniu obiadu udaliśmy się do parku gdzie znajduje się najwyższy most XIX w., który wciąż jest używany. Kilka faktów o moście: 107m wysokości, 500m długości średnica łuku 150m.

Po zjedzeniu obiadu udaliśmy się do parku gdzie znajduje się najwyższy most XIX w., który wciąż jest używany. Kilka faktów o moście: 107m wysokości, 500m długości średnica łuku 150m.

Na końcu parku znajdował się prom do przewożenia ludzi na drugi brzeg, która przesuwała się nad rzeką na 2 stalowych linach. Spróbowaliśmy tej przyjemności przeprawy na drugi brzeg



Następnie wsiedliśmy do autokaru, który bezpiecznie zawiózł nas do domu.






