16 września 2008
Dzisiaj po jakże smacznym i pożywnym śniadaniu pojechaliśmy do Berufskolleg – zaprzyjaźnionej szkoły. W trakcie zwiedzania naszą uwagę zwróciła wielkość obiektu – szkoła jest naprawdę ogromna. Dowiedzieliśmy się o strukturze ścieżki edukacyjnej w Niemczech. Szkoła posiada możliwość kształcenia w ponad 40 różnych zawodach.
Naszą uwagę zwróciły szczególnie zawody złotnika, cukiernika oraz lakiernika.
Przemierzając korytarze oglądaliśmy wielotematyczne wystawy – niektóre z nich przykuwały dłuższą uwagę – na przykład te z projektami kompletów biżuterii. Ponadto oglądaliśmy wystawę poświęconą teatrowi i sztuce – dokładniej artystycznym przeobrażeniom znanych motywów malarstwa światowego oraz rzeźby.
Piotrek przystanął przy „Ostatniej wieczerzy”
Po zwiedzeniu zespołu szkół udaliśmy się na obiad w szkolnej stołówce. Po obiedzie wsiedliśmy w autokar i pojechaliśmy wraz z panią przewodnik do portu w Duisburgu. Pani przewodnik opowiedziała nam historię terenu wokół portu,

Uświadomiła nam jak bardzo rozrosło się miasto w czasie rozkwitu gospodarczego. Miasto jest starsze niż wygląda – jego historia sięga średniowiecza, a nie jak się wydaje na pierwszy rzut oka - rewolucji gospodarczej. Po przejściu wzdłuż rzeki udaliśmy się w kierunku statku. Zajęliśmy miejsce na samej górze pokładu. Podczas wycieczki kapitan statku opowiadał o mijanych przez nas obiektach.
Z powodu zimnego wiatru schowaliśmy się na niższym poziomie statku. Siedząc przy gorącej herbacie wysłuchaliśmy kapitana. Mijaliśmy po drodze ciekawe obiekty przemysłowe i portowe.

Gdy zeszliśmy ze statku wsiedliśmy do autokaru i odjechaliśmy do Goalfever.
Po kolacji udaliśmy się do pokojów zmęczeni po całym dniu.
Dzisiaj po jakże smacznym i pożywnym śniadaniu pojechaliśmy do Berufskolleg – zaprzyjaźnionej szkoły. W trakcie zwiedzania naszą uwagę zwróciła wielkość obiektu – szkoła jest naprawdę ogromna. Dowiedzieliśmy się o strukturze ścieżki edukacyjnej w Niemczech. Szkoła posiada możliwość kształcenia w ponad 40 różnych zawodach.
Naszą uwagę zwróciły szczególnie zawody złotnika, cukiernika oraz lakiernika.

Piotrek przystanął przy „Ostatniej wieczerzy”

Po zwiedzeniu zespołu szkół udaliśmy się na obiad w szkolnej stołówce. Po obiedzie wsiedliśmy w autokar i pojechaliśmy wraz z panią przewodnik do portu w Duisburgu. Pani przewodnik opowiedziała nam historię terenu wokół portu,

Uświadomiła nam jak bardzo rozrosło się miasto w czasie rozkwitu gospodarczego. Miasto jest starsze niż wygląda – jego historia sięga średniowiecza, a nie jak się wydaje na pierwszy rzut oka - rewolucji gospodarczej. Po przejściu wzdłuż rzeki udaliśmy się w kierunku statku. Zajęliśmy miejsce na samej górze pokładu. Podczas wycieczki kapitan statku opowiadał o mijanych przez nas obiektach.
Z powodu zimnego wiatru schowaliśmy się na niższym poziomie statku. Siedząc przy gorącej herbacie wysłuchaliśmy kapitana. Mijaliśmy po drodze ciekawe obiekty przemysłowe i portowe.

Gdy zeszliśmy ze statku wsiedliśmy do autokaru i odjechaliśmy do Goalfever.
Po kolacji udaliśmy się do pokojów zmęczeni po całym dniu.






